Telefon   +48 12 256 37 66

Mail  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Jakie są symptomy uzależnienia od gier?

Uzależnić można się od wszystkiego. Niestety, o ile część z nich jest dla nas bezpieczna i nieszkodliwa, o tyle, po przekroczeniu pewnej granicy, pozornie niegroźne czynności dnia codziennego stają się zgubne dla naszej psychiki, relacji społecznych. Uzależnienie od gier jest o tyle straszne, że nierzadko dotyka ono młodych ludzi, a tak naprawdę również malutkich dzieci — gdy ograniczenia nie pomogą, wymaga pomocy specjalisty.

Jakie są objawy uzależnienia od gier?

Gdy spędzanie wolnego czasu przed ekranem laptopa, komputera czy telefonu staje się sposobem na codzienną egzystencję kosztem wykonywania swoich podstawowych czynności mamy do czynienia z osobą uzależnioną. Jednym z podstawowych objawów  wpadnięcia w „cug komputerowy” jest brak poczucia czasu. Dla chorego kilka godzin spędzonych w grze mija jak kilka minut, co często może prowadzić do zarwania nocy, przeoczenia ważnych wydarzeń czy to natury osobistej, czy służbowej. Do tego wbrew zmęczeniu, które odczuwa osoba uzależniona, dokuczają jej problemy ze snem, zarówno przez zarywanie nocy na gry, jak i ogólnie bezsenności.

Mając osobę chorą w otoczeniu, być może zaobserwujemy u niej stany lękowe spowodowane brakiem dostępu do gier. Brak prądu, zabronienie włączenia komputera, zabranie go, czy też rekwirowanie telefonu, tableta kończy się agresją, rozdrażnieniem emocjonalnym. W okresach, w których nie gra pojawić się mogą tiki nerwowe, na zasadzie nieświadomego powtarzania ruchów myszką, padem, które wykonuje się przy użyciu klawiatury. Co gorsza, choremu coraz mniej przeszkadza izolowanie się i unikanie spotkań towarzyskich, granie pochłania go bez reszty, może całe życie spędzić na graniu.

Jak pomóc osobie uzależnionej od gry?

Przede wszystkim nie przesadzać, ale działać stanowczo. Ograniczyć czas gier do minimum, ustalając sztywny harmonogram i trzymając się go z zegarkiem w ręku, jednocześnie zapełniając dziecku czas wolny na zdrowe dla niego formy aktywności wyłączając z tego „ekrany”.